Translate

wtorek, 8 kwietnia 2014

Dziś moje 18 urodziny !


Wcielenia Kamili :> od bobasa aż do dziś :)

Wow jak ten czas szybko leci ! dziś 8 kwietnia 2014 czyli moje 18 urodziny. Pamiętam jak byłam mała i mówiłam że chce być już dorosła że życie dorosłego jest fajne - tak jest fajne ale nie zawsze i nie raz naprawdę chce sie wrócić do czasów gdy było się dzieckiem i nic nas nie interesowało oprócz tego ile jeszcze możemy pobawić się na placu zabaw;).Teraz jest zupełnie inaczej w głowie jest więcej zmartwień jak pozytywów, ale jednak 18 lat to jest 18 lat ! :> i trzeba się z tego cieszyć bo od tej pory nie jest się zależnym już od nikogo. Dzień miną mi naprawdę bardzo fajnie rano pojechałam do szkoły z 2,5 kg tortem ,najgorsze było to że nie wiedziałam jak smakuje, ale gdy klasa zaśpiewała mi 100 lat rozpoczęłam krojenie tortu i okazało się że jest naprawdę pyszny :) kolejne lekcje bardzo ale to bardzo mi się dłużyły ale wreszcie wybiła 15 godzina - czekałam na Adasia w parku saskim ,po 5 minutach już był.Ubrany w białą bluzkę z kołnierzykiem którą uwielbiam ! :> w rękach trzymał bukiet róż a było ich dokładnie tyle ile mam już lat,zatkało mnie ponieważ są tak piękne że nie mogę przestać się na nie patrzeć żeby tego było mało założył mi naszyje przepiękny naszyjnik z cyrkonią oj tak ! muszę przyznać że mój mężczyzna ma gust :).I poszliśmy w pewno miejsce które jest dla mnie naprawdę ważne - na cmentarz na grób mojej mamy. Chciałam w myślach z nią chwilę porozmawiać i powiedzieć jej czego sobie życzyłam gdy zdmuchiwałam świeczki: Prezentem który by wszystko przebił to była by chwila spędzona z mamą bo chciałabym jej powiedzieć jak bardzo ją Kocham i dziękuję za to że wychowała mnie na takiego człowieka jakim jestem Zmarła na raka  rok temu we wrześniu , a pamiętam to jak by było wczoraj bardzo tęsknie ale daje radę. DZIĘKI niej jestem bardzo silną kobietą. O 17 dotarliśmy wreszcie do domu a na stole zastałam kolejny bukiet żółtych róż i tort a była to niespodzianka od cioci Darii :) i przyznam że mile mnie ta niespodzianka zaskoczyła. Godzinkę później opadł mi trochę humor z powodu niektórych osób z mojej rodziny którzy są egoistyczni i nie potrafią innych traktować z szacunkiem ale szybko mi przeszło bo Adaś nie pozwolił mi się smucić a uwierzcie naprawdę ciężko było mi sie przez chwilę uśmiechnąć ale chce już skończyć się tym martwić teraz zajmę się tylko i wyłącznie sobą bo w końcu wpadnę w depresje jak będę się tak wszystkim przejmować :(
I oczywiście tata z Anglii do mnie dzwonił również powiedział żebym się rodziną nie przejmowała więc tak też zrobię bo mam już tego dosyć. Ogólnie dzień naprawdę przecudowny ! :> a w czwarteczek pijemy za moje zdrowie ! :) na tym kończę dzisiejszą całkiem długą notatkę bo czeka mnie jeszcze j.polski i biologia ! oj nie wiem czy to się uda bo zasypiam już powoli . . . 




i prezent od kochanej 2O <3







1 komentarz:

  1. Trafiłam tutaj dopiero dzisiaj. Pamiętam Twoją mamę jeszcze z portalu garnek.pl, współczuję Ci utraty tak wspaniałej osoby jaką jest mama, więc składam tym samym szczere kondolencje.

    Chciałabym Ci też złożyć bardzo spóźnione życzenia urodzinowe. Życzę Ci przede wszystkim zdrowia, a także tego abyś całe życie była tak pozytywną i przesympatyczną osobą jak jesteś. No i oczywiście życzę Ci spełnienia marzeń, szczęścia i miłości oraz wielu sukcesów w dziedzinie fotografii! :)

    Pozdrawiam Cię serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń