Translate

czwartek, 17 kwietnia 2014

Magia naszych spotkań znów powróciła :)

Dzisiaj był piękny dzień i do tego wolny od szkoły ! i od razu humor lepszy gdy człowiek się budzi z taką informacją :).Zwlekłam się z łóżka o godzinie 8:30 nie było to łatwe zadanie ale udało mi się jemu podołać.Gdy wreszcie przetarłam oczy i wstałam z cudownie mięciutkiej  pościeli ,która mówiła -zostań jeszcze 5 minutek ,wzięłam rozbudzający do życia prysznic i zjadłam podstawowe śniadanie:PŁATKI MUSLI tym razem z mlekiem.Po tym całym procesie przyszedł czas na krótki spacer z moim psiakiem ,później miałam zaplanowane pójście do sklepu żeby zrobić mały zapas jedzenia i kupić składniki na dzisiejszy obiad ,który miałam dziś wykonać ale oczywiście nic z tego nie wyszło. Wybrałam Lidla ,ponieważ blisko mnie i w miarę tanio ale ludzi było naprawdę dużo ,każda kasa z długą kolejką pewnie wszyscy robili przedświąteczne zakupy. Ja po prostu potrzebowałam płatków,białego  sera,bułeczek,warzyw,owoców,kakao itp. i najważniejsze ! filet indyka ,który kosztował aż 17 zł więc sobie odpuściłam i kupiłam go gdzie indziej :) zaoszczędzają 7 zł :> ...dobra koniec gadania o jakichś filetach i innych.Czas szybko mi leciał , jak zwykle zresztą :( o 13 ubrałam się i pojechałam po Adasia ponieważ miał praktyki do 18,planowaliśmy pojechać do ogrodu botanicznego ale wszystko potoczyło się zupełnie inaczej.Zamiast ogrodu botanicznego wylądowaliśmy na Sławinku bo pomyliliśmy autobusy:> ale mimo wszystko było fajnie bo lubimy spacerować i długie dystanse nie są nam straszne , możemy iść i iść oby tylko być przy sobie,cenimy każdą minutę a nawet sekundę spędzoną ze sobą i to powinna być podstawa w każdym związku według mnie.Wracając do domu zaszliśmy na pizze ,siedliśmy w wygodnych fotelach a tu nagle przypomniało nam się że o 18 musimy być w przychodni a była 17:30 , hym dla nas to żaden problem prosimy pizze na wynos i w czasie drogi na przystanek była już zjedzona. :) ale do lekarza i tak nie zdążyliśmy.Po całym bardzo wesołym dniu , rzuciliśmy się na łóżko-wtuliliśmy się do sibie  i spędziliśmy kolejne bardzo miłe chwile ze sobą.Z dnia na dzień jeszcze bardziej uświadamiam sobie jak ja go bardzo KOCHAM nigdy nie byłam z nikim  tak szczęśliwa jak z nim <3 




niedziela, 13 kwietnia 2014

Pierwsze zajęcia z ZUMBY-bardzo udane! :)

Hej , hej wiem miałam napisać wczoraj ale nie wyrobiłam się z czasem jak zwykle :) a więc wczoraj pojechałam na zumbę na 18 ! i powiem wam było świetnie tak się zmęczyłam że jak już było po wszystkim  wyglądałam jak  bym wyszła z pod prysznica hah ale to znaczy że był wycisk ! i bardzo się z tego powodu cieszę bo za wycisk właśnie płaciłam a nie jakieś wolne tańce ! :>Polecam każdemu kto chce się dobrze bawić i przy okazji zadbać o kondycje i figurę .Wyrzuciłam całą złość tanecznymi krokami i znów myślę pozytywnie potrzebowałam małej odmiany.Nocował u mnie również chłopak i było tak jak kiedyś nie denerwowałam się o byle co , i uśmiechałam się tak jak zawsze ,powróciły dawne dni. Dziś po południu piszemy taki ogromny pamiętnik w którym zamieścimy mnóstwo naszych zdjęć i będziemy opisywać ważne dla nas dni a już trochę się ich uzbierało. Nikogo tak bardzo nie KOCHAM jak jego taki chłopak to skarb.<3 A teraz czas się pouczyć a potem może sobie potańczę jak mi czasu starczy :)




sobota, 12 kwietnia 2014

Wierzę w to że będzie już dobrze.

Hej , nie pisałam 3 dni bo brak czasu jest kompletnie masakryczny.
Te 2 tygodnie były jakieś okropne - non stop huśtawki nastrojów , kłótnie z Adasiem brak chęci do życia , ale wierze że właśnie dziś to się zmieni ! trzeba zapomnieć o tym wszystkim co było i zacząć żyć na nowo.Wszystko co mnie denerwuje oraz to co nie daje mi spokoju ! właśnie dziś wygasa trzeba z tym skończyć , muszę sobie obrać nowe podejście do codzienności mimo tego że człowiek w swoim życiu wiele wycierpiał chce chodzić z uśmiechem na twarzy i ofiarować go innym. Muszę być silna jak zawsze nie mogę się dołować to do mnie nie pasuje.TAKŻE NOWA CODZIENNOŚCI WITAJ !Zaraz idę do mojego skarba, a potem pierwsze zajęcia z zumby już nie mogę się doczekać jak wrócę to napisze jak było... :)


wtorek, 8 kwietnia 2014

Dziś moje 18 urodziny !


Wcielenia Kamili :> od bobasa aż do dziś :)

Wow jak ten czas szybko leci ! dziś 8 kwietnia 2014 czyli moje 18 urodziny. Pamiętam jak byłam mała i mówiłam że chce być już dorosła że życie dorosłego jest fajne - tak jest fajne ale nie zawsze i nie raz naprawdę chce sie wrócić do czasów gdy było się dzieckiem i nic nas nie interesowało oprócz tego ile jeszcze możemy pobawić się na placu zabaw;).Teraz jest zupełnie inaczej w głowie jest więcej zmartwień jak pozytywów, ale jednak 18 lat to jest 18 lat ! :> i trzeba się z tego cieszyć bo od tej pory nie jest się zależnym już od nikogo. Dzień miną mi naprawdę bardzo fajnie rano pojechałam do szkoły z 2,5 kg tortem ,najgorsze było to że nie wiedziałam jak smakuje, ale gdy klasa zaśpiewała mi 100 lat rozpoczęłam krojenie tortu i okazało się że jest naprawdę pyszny :) kolejne lekcje bardzo ale to bardzo mi się dłużyły ale wreszcie wybiła 15 godzina - czekałam na Adasia w parku saskim ,po 5 minutach już był.Ubrany w białą bluzkę z kołnierzykiem którą uwielbiam ! :> w rękach trzymał bukiet róż a było ich dokładnie tyle ile mam już lat,zatkało mnie ponieważ są tak piękne że nie mogę przestać się na nie patrzeć żeby tego było mało założył mi naszyje przepiękny naszyjnik z cyrkonią oj tak ! muszę przyznać że mój mężczyzna ma gust :).I poszliśmy w pewno miejsce które jest dla mnie naprawdę ważne - na cmentarz na grób mojej mamy. Chciałam w myślach z nią chwilę porozmawiać i powiedzieć jej czego sobie życzyłam gdy zdmuchiwałam świeczki: Prezentem który by wszystko przebił to była by chwila spędzona z mamą bo chciałabym jej powiedzieć jak bardzo ją Kocham i dziękuję za to że wychowała mnie na takiego człowieka jakim jestem Zmarła na raka  rok temu we wrześniu , a pamiętam to jak by było wczoraj bardzo tęsknie ale daje radę. DZIĘKI niej jestem bardzo silną kobietą. O 17 dotarliśmy wreszcie do domu a na stole zastałam kolejny bukiet żółtych róż i tort a była to niespodzianka od cioci Darii :) i przyznam że mile mnie ta niespodzianka zaskoczyła. Godzinkę później opadł mi trochę humor z powodu niektórych osób z mojej rodziny którzy są egoistyczni i nie potrafią innych traktować z szacunkiem ale szybko mi przeszło bo Adaś nie pozwolił mi się smucić a uwierzcie naprawdę ciężko było mi sie przez chwilę uśmiechnąć ale chce już skończyć się tym martwić teraz zajmę się tylko i wyłącznie sobą bo w końcu wpadnę w depresje jak będę się tak wszystkim przejmować :(
I oczywiście tata z Anglii do mnie dzwonił również powiedział żebym się rodziną nie przejmowała więc tak też zrobię bo mam już tego dosyć. Ogólnie dzień naprawdę przecudowny ! :> a w czwarteczek pijemy za moje zdrowie ! :) na tym kończę dzisiejszą całkiem długą notatkę bo czeka mnie jeszcze j.polski i biologia ! oj nie wiem czy to się uda bo zasypiam już powoli . . . 




i prezent od kochanej 2O <3







poniedziałek, 7 kwietnia 2014

Nie umiem się na niego gniewać :)

Dobry wieczorek ! :) jejku już tak późno ? nawet nie wiedziałam kiedy ten dzień zleciał , czas zdecydowanie za szybko leci chciałabym żeby staną w miejscu i nie pędził jak wariat.Dziś miałam zabiegany dzień,w szkole od 8 do 14 potem trzeba było zrobić małe zakupy i zajść na pocztę po ciuszki które zamówiłam z allegro i niestety dwie rzeczy z tej paczki będę musiała sprzedać bo mnie poszerzają - a tego nie lubię :) a około 17 miałam być u mojej przyjaciółki bo jej mama pomagała mi przy urodzinowym torcie na jutro.W końcu jutro moja 18 i trzeba czymś dobrym poczęstować klasę :> a ja talentów cukierniczych nie posiadam.O 19 byłam już w domu i przyszedł do mnie Adaś-mój najwspanialszy na świecie chłopak. Troszkę się posprzeczaliśmy ale nie trwało to długo bo jak zawsze doszliśmy do kompromisu , mimo to nie lubię się z nim kłócić nic w tym fajnego :( lubię go przytulać ,całować i mieć przy sobie a nie wymieniać z nim ostre i nie przyjemne zdania.Ostatnio mamy jakiś ciężki okres jak nie on ma zły humor to ja,ale nie ma związków bez lekkich kłótni ,trzeba tylko umieć z nich wychodzić i dochodzić razem do wspólnego dobra. Jesteśmy ze sobą pół roku ale przed nami całe życie i nie ma co przejmować się błahostkami według mnie , rozmowa to podstawa do wszystkiego jeśli ma się coś na sercu to po prostu trzeba to mówić.Ja zawsze wszystko trzymałam w sobie ale właśnie dzięki niemu nauczyłam się że tak nie wolno jeśli ktoś proponuję ci pomoc trzeba ją przyjąć.Czasem nasza psychika wygasa i nie jest tak silna jak codziennie.




sobota, 5 kwietnia 2014

Musi być perfekcyjnie


Witam w troszkę ponury dzionek ,słoneczko dziś chyba nad moim kochanym Lublinem nie zabłyśnie pięknem ,zbyt dużo szarych chmurek do przebicia.No ale nic skoro nie za piękna pogoda przydało by się zabrać za sprzątanie i tak właśnie dziś zrobiłam.Mój proces sprzątania musi być dokładny , sprzątam 2 razy w tygodniu ale według mnie to za mało żeby było naprawdę przytulnie i czysto , uwielbiam ten moment kiedy chowam odkurzacz na miejsce i ostatni element sprzątania to psiknięcie odświeżaczem powietrza najlepiej o zapachu lawendy - tak wtedy mogę uznać że wreszcie mogę siąść i robić to na co mam ochotę.Jestem taką osobą która musi mieć wszystkie rzeczy na swoim miejscu ,nie ma takiej opcji żeby leżały gdzie popadnie bo dostaje szału ! . Tak samo działają na mnie okruszki na blacie i śmieci na dywanie o a kurz to już w ogóle . Czasem nie wiem czy naprawdę jest brudno czy tylko mi się wydaję bo mój chłopak mówi no przecież jest czysto co ty chcesz jeszcze sprzątać ? :) heh.Oczywiście ten tak bardzo ważny proces w moim życiu nie może obyć się bez muzyki ! MUZYKA to podstaw najlepiej najbardziej pozytywny na świecie gatunek muzyczny jakim jest reggae - im głośniej tym lepiej mi się sprząta ale trzeba uważać na nieznośnych sąsiadów z 4 piętra :(.Teraz przydałoby się pouczyć ale jak patrzę na te kartki pozapisywane kolorowymi markerami i innymi to naprawdę się boje tego dotknąć grrr...

No to do roboty ! 
Reggae<3



Moje kochane - Miki i Prosiu (gdy sprzątam ucinają sobie długa drzemkę )


ja w domowym wydaniu ! hyh

i tak nie na temat - piękne różyczki od mojego skarba<3

piątek, 4 kwietnia 2014

Pieniądz - wartość dzisiejszego świata !

Hej kochani,dziś czuję się już troszkę lepiej -wczoraj byłam u lekarza i okazało się że mam lekkie zapalenie zatok,gdy poprosiłam o zwolnienie do szkoły ponieważ nie było mnie od wtorku powiedziała że  może wypisać tylko L4 (czyli zwolnienie do pracy) więc ja sie pytam co mam zrobić w takiej sytuacji? a ona na to ze może wypisać zwolnienie ale za opłatą w rejestracji 20 zł . Co się dzieje z tym światem za wszystko trzeba płacić nawet za głupi papierek do szkoły spowodowany chorobą . To straszne że pieniądze są przejściówką do wszystkiego :( . Ale przecież świata nie zmienimy możemy żyć tylko w świadomości że w dzisiejszych czasach bez pieniądza nic nie mamy . Mało kto widzi inne wartości ,większość na pierwszym miejscu stawia wartości materialne -ja nie widzę w tym sensu.Skoro już jesteśmy przy tym temacie,spróbujmy zastanowić się za co nie płacimy ? Płacimy:za leczenie,za mieszkanie,za jedzenie,za komunikacje,za wszystko co posiadamy w domu - to są płatności oczywiste ale dlaczego niektórzy płacą nawet za miłość szukają bogatych i stojących na wysokim stanowisku osób nie zwracając uwagi na charakter i serce. Płacenie za to żeby mieć większą ilość znajomych też nie jest normalnym zachowaniem. Powinniśmy przekonywać ludzi do siebie swoimi dobrymi uczynkami i swoją osobą a nie zawartością portfela,czas zejść na ziemie i zrozumieć że pieniądze nie zmieniają ciebie jako człowieka tylko zamydlają oczy osobom które cie otaczają. Osobom którym zależy tylko na wartościach materialnych i którzy w razie prośby o pomoc odwrócą się od ciebie w każdej chwili.  


środa, 2 kwietnia 2014

Choroba i historia kontra Ja !

Hej ! ale piękny dzień :) normalnie znając mnie to dziś poszła bym już bez kurtki do szkoły no bo przecież 15 stopni to już lato hehe. Ale niestety właśnie takie chodzenie bez kurtki sprawiło że siedzę w domu w ogromnej polarowej bluzie i ciepłych futrzanych skarpetach.Są tego zalety nie ma mnie w szkole ale to nie znaczy że nie muszę się uczyć :( historia ,drzewka na zawodowe i inne -mogła bym wymieniać i wymieniać.Ale moim zdaniem zawsze lepsza nauka w domu jak w szkole :) np: mogę zdrzemnąć się kiedy tylko chce ....hmm ale zaraz ,będąc w szkole też mogę ale to nie to samo tam mi nauczyciele przeszkadzają i najdłuższy sen to marne 15 minut :) ,ooo lodówkę jeszcze mam pod ręką to najważniejsze.
Wstałam sobie dziś o 8 z bólem głowy jaki mi towarzyszy od 3 dni tak już się do niego przyzwyczaiłam że przestaje mi przeszkadzać. Zjadłam to co zazwyczaj jadam rano płatki musli z jogurtem i owocami-najlepsze jedzenie ever ! <3 a potem sięgnęłam po notatki z historii :szlachta ,Zygmunty i te inne czytam ,czytam no i przegrałam bitwę z nudną historią po prostu poległam.Ja się pytam po co mi to jest potrzebne ? skoro mam się uczyć historii to tej współczesnej a nie jakieś takie głupoty ,które działają na mnie jak proszek nasenny.

A tak właśnie przegrywam bitwę !

Mój proszek nasenny

wtorek, 1 kwietnia 2014

Na początek :)

Eh początki nigdy nie były łatwe ,ale postaram się temu zadaniu podołać :)
Dla ułatwienia zadam sobie najpierw pytanie : Cooo ja tu robię ? wygląda na to że zaczynam prawdziwą historię z blogowaniem - boże ile ja już razy to w życiu powiedziałam? może z 10 ale to już mój ostatni raz obiecuję ... nie nie to nie prima aprilis ! mówię prawdę nie będzie już tak jak wcześniej że zakładam bloga a potem usuwam.To wszystko przez to że za każdym razem gdy się do tego zabierałam tak bardzo się starałam że chciałam mieć każdy temat opisany i ogarnięty na tip-top. Ale nie to nie na tym rzecz polega zmieniam taktykę teraz będę pisać tylko i wyłącznie to co będę chciała będę pisać prosto od mojego serduszka.Żadnego zastanawiania się co mogę napisać ,niech ten blog stanie się moją codziennością i wirtualną przestrzenią w której będzie się znajdował spory kawał mojego życia.Magiczny link który wywołam uśmiech na mojej twarzy i przywoła wspomnienia.                                     

A o to ja - nie chce mi się opisywać swojej osoby więc pokaże wam zdjęcie wybiorę jedno z hmm jakiegoś 1000 :)